piątek, 26 stycznia 2007

18. Spodnie

Dzisiaj szyję spodnie do zabaw na śniegu. Ponad rok temu kupiłam w sklepie z resztkami kawałek materiału - ocieplane takie coś ortalionopodobne. W zeszłym roku uszyłam Michałowi z tego kurtkę i jeszcze zostało. Starczy na spodnie ogrodniczki. Na śnieg idealne. Za to cały wczorajszy wieczór szukałam kremowego dzianinkowatego polarku na podszewkę. Pamiętałam, że spory kawałek został mi od kurtki. I nic - jak kamień w wodę. Dopiero dzisiaj mi się przypomniało, że dałam ten kawałek mamie na czapkę i szalik. No cóż - zawsze jak się jakiejś szmaty pozbędę to potem okazuje się potrzebna. A gdzie te wszystkie szmaty trzymać? Trudno - spodnie będą bez polarka. I tak będzie miał pod spodem rajstopy a materiał i tak jest ocieplany - nie powinno mu być zimno. Nie wiem tylko jakie zrobić zapięcie przy szelkach. Guzików nie mam i na pewno nie zdążę pojechać do miasta do pasmanterii. Spodnie muszę skończyć dzisiaj, bo jutro rano wyjeżdżamy na wieś do teściów. A śniegu u nich sporo, więc szykuje się niezła zabawa. Może zrobię zapinane na rzepy? Tylko czy się nie będą odpinać? Coś wymyślę. A materiał wygląda tak:


materiał
Jest bardziej bordowy niż czerwony. Lewa strona wygląda koszmarnie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza