środa, 1 sierpnia 2012

149. Kapelusz, czyli lalkowy sierpień*

Z samego rana któraś rzuciła temat kapelusza, czyli że chce nowy.  No i się zaczęło. Pomijając to, że każda chciała mieć nowy, zaraz zaczęły się kłócić, która ma najładniejszy kapelusz na głowie.
Sidney stwierdziła, że jej kapelusz jest najładniejszy i najbardziej pasuje do obecnej pogody:

Na no Tajka odrzekła, że taki kapelusz nic nie jest wart. Ona ma ładniejszy, bo złoty

- Ja też mam złoty - i do tego z piórami! krzyknęła księżniczka Majów

- Phi, co to za kapelusze - takie dziwaczne jakieś. - powiedziała księżniczka średniowieczna. Teraz modne są takie:


- Co tam moda! - krzyknęła Cher - liczy się pomysł i ekstrawagancja!


Jeszcze kilka zaczęło się przechwalać, ale wolałam wyjść z pokoju. Stwierdziłam, że wrócę jak już przestaną się kłócić. Kiedyś przecież im się znudzi, prawda?



* post w ramach zabawy blogowej "Bardzo lalkowy sierpień". Tematyka wpisów na bocznym prawym pasku.

2 komentarze:

  1. Panny wróciły do łask? Taaa... przy takich kłótniach najlepiej wyjść z pokoju (i zacząć im coś dziergać dla świętego spokoju ;-) )

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowita różnorodność u Ciebie występuje w temacie kapeluszy. Obawiam się, że dziewczyny mogą wybrać najładniejszy tylko metodą losowania ;)

    OdpowiedzUsuń