wtorek, 1 listopada 2011

90. Koronki, ach koronki...

Stęskniłam się za koronkami, stylem retro itd. Wyciągnęłam więc z kuferka szydełko i zaczęłam nim machać. I jeszcze trochę pomacham bo moja tęsknota za koronkami jest bardzo mocna.


Koronki są z mięciutkiego kordonka. Kiedy skończę robić to co mi siedzi w głowie będę się do nich przytulać ;)

7 komentarzy:

  1. I niech mi ktoś powie, że te maszynowe mają taki wyraz.UROCZE!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, jakież piękne!
    Masz wzór czy z głowy pleciesz?
    Prze-ślicz-ne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A jak taki kawałek koronki przyszyjesz do ręcznika, to zrobi się cudo łazienkowe.

    OdpowiedzUsuń