Praca nad gobelinem idzie bardzo wolno. Postępy są, i niby są spore, ale w porównaniu z całością wydają się mizerne, więc w zasadzie nie ma co pokazywać.
W szufladzie trzymam zwykle coś małego, przeznaczonego do wyhaftowania w czasie wyjazdów. Gobelin mnie znudził i zachciało mi się czegoś, czego efekt zobaczę od razu a nie za kilka lat. Wyciągnęłam więc maleństwo z szuflady.
Jak to fajnie od razu coś skończyć :) Bardzo poprawia to humor.
Jako, że jestem praktyczna aż do bólu i nie lubię haftów robionych do szuflady, cieszę się teraz nowym lusterkiem :)
Tylko co ja teraz spakuję do torebki na wyjazd? Trzeba nadrobić braki w zaopatrzeniu :)
niedziela, 2 lipca 2017
środa, 10 maja 2017
336. Dawno, dawno temu w odległej galaktyce...
Chyba to jednak nie ta bajka ;)
Wcale nie tak dawno bo w marcu i nie w odległej galaktyce tylko w Krakowie. W ramach Cracow Fashion Week w Muzeum Narodowym w Krakowie odbył się pokaz strojów z XVIII w., w którym miałam zaszczyt wziąć udział. Pokaz związany był również z wystawą "Skarby baroku", stąd takie datowanie strojów.
Nie obyło się bez prób i przymiarek, co było dobrą zabawą i powodem bólu brzucha (ze śmiechu).
Przed pokazem trzeba było wstać bladym świtem na fryzurę i makijaż. Fryzurami modelek zajęła się Hana Polaśkova a makijażem uczennice Szkoły Wizażu i Stylizacji Artystyczna Alternatywa.
Sam pokaz wspominam bardzo przyjemnie. Nie spodziewałam się, że przyjdzie na niego tak dużo osób. Zawsze mi się wydawało, że pokazy strojów historycznych to raczej niszowa sprawa i mało kto się tym interesuje. Jak widać myliłam się i bardzo się z tego cieszę.
Miałam na sobie suknię z końca XVIII w, tzw. chemise a la reine uszytą przez Hanę.
I zdjęcie prezentujące wszystkie suknie wraz z ich autorkami: Justyną Sepiał - Rychlik i Haną Polaśkovą :)
Chyba zaczynam się przekonywać do XVIII wieku :)
Wcale nie tak dawno bo w marcu i nie w odległej galaktyce tylko w Krakowie. W ramach Cracow Fashion Week w Muzeum Narodowym w Krakowie odbył się pokaz strojów z XVIII w., w którym miałam zaszczyt wziąć udział. Pokaz związany był również z wystawą "Skarby baroku", stąd takie datowanie strojów.
Nie obyło się bez prób i przymiarek, co było dobrą zabawą i powodem bólu brzucha (ze śmiechu).
Przed pokazem trzeba było wstać bladym świtem na fryzurę i makijaż. Fryzurami modelek zajęła się Hana Polaśkova a makijażem uczennice Szkoły Wizażu i Stylizacji Artystyczna Alternatywa.
![]() |
| foto: Paulina Kowalczyk |
Miałam na sobie suknię z końca XVIII w, tzw. chemise a la reine uszytą przez Hanę.
| foto: Tomasz Sikora |
| foto: Tomasz Sikora |
| foto: Tomasz Sikora |
| foto: Tomasz Sikora |
| foto: Tomasz Sikora |
![]() |
| foto: Paulina Kowalczyk |
wtorek, 9 maja 2017
335. Koronkowe cudo
Dziwnymi kolejami losu trafiło do mnie koronkowe cudeńko. Ogromnej wielkości stara chusta. Niestety nie jest moja, chociaż chętnie bym się nią zaopiekowała ;)
Jako, że jest dość stara, posiada sporo mniejszych lub większych ubytków, które będę próbowała naprawić. Mam nadzieję, że mi się uda. Będzie to moja pierwsza praca "konserwatorska". Na razie odbiłam się od pierwszej ściany - nie mam tak cienkich nici. A nici iście pajęcze - znacznie cieńsze od cienkich nici maszynowych. Ale mam nadzieję, że uda mi się gdzieś dostać coś tak cienkiego.
Prawda, że chusta jest piękna? :)
Jako, że jest dość stara, posiada sporo mniejszych lub większych ubytków, które będę próbowała naprawić. Mam nadzieję, że mi się uda. Będzie to moja pierwsza praca "konserwatorska". Na razie odbiłam się od pierwszej ściany - nie mam tak cienkich nici. A nici iście pajęcze - znacznie cieńsze od cienkich nici maszynowych. Ale mam nadzieję, że uda mi się gdzieś dostać coś tak cienkiego.
Prawda, że chusta jest piękna? :)
poniedziałek, 8 maja 2017
334. HAED odsłona 6
Ostatnio żaliłam się, że ciężko mi się haftuje. No to już się nie żalę bo mam nowe krosno. Duże (mieści się na nim kanwa na całą szerokość) i z oświetleniem. Nic tylko haftować. Toteż siadam do haftu kiedy tylko mogę i od ostatniej odsłony całkiem sporo przybyło :)
piątek, 7 kwietnia 2017
333. Na drodze do profesjonalizmu
Nigdy nie lubiłam wrzucać swoich zdjęć do internetu. A wiadomo, że ubrania na płasko wyglądają wyjątkowo nijako. Manekin krawiecki nieco za gruby tu i ówdzie, no i nie ma rąk, nóg i głowy. Dlatego tygodniami a czasem nawet miesiącami ciągną się opóźnienia z prezentacją uszytych strojów. Cały czas mam nadzieję, że trafią się jakieś lepsze zdjęcia z którejś imprezy. A tu czas leci a zdjęć nie ma. Ale problem został rozwiązany.
Spodobały mi się manekiny wypożyczone na pokaz. Myślałam i myślałam, aż wreszcie podjęłam decyzję i kupiłam.
Przedstawiam piękną Mariannę, która co prawda jest ode mnie szczuplejsza, ale łatwiej wypchać tu gdzie potrzeba, niż odchudzić manekina krawieckiego ;)
Wilk syty i owca cała. Swoich zdjęć już wrzucać nie będę (chyba, że trafi się jakieś wyjątkowo ładne) a ubrania będą należycie zaprezentowane.
Jeszcze jakieś tło fotograficzne muszę sobie sprawić i będzie super :)
Spodobały mi się manekiny wypożyczone na pokaz. Myślałam i myślałam, aż wreszcie podjęłam decyzję i kupiłam.
Przedstawiam piękną Mariannę, która co prawda jest ode mnie szczuplejsza, ale łatwiej wypchać tu gdzie potrzeba, niż odchudzić manekina krawieckiego ;)
Wilk syty i owca cała. Swoich zdjęć już wrzucać nie będę (chyba, że trafi się jakieś wyjątkowo ładne) a ubrania będą należycie zaprezentowane.
Jeszcze jakieś tło fotograficzne muszę sobie sprawić i będzie super :)
piątek, 10 marca 2017
332. Dzień Kobiet
Świętowanie Dnia Kobiet spotyka się co roku z dużą falą krytyki, ale na szczęście nie wszyscy tak uważają. Z okazji tego właśnie święta w pewnej szkole poprowadziłyśmy z koleżankami pokaz mody damskiej od XVII do XIX w. Mnie przypadł w udziale wiek XIX.
Wszystkie obecne panie zostały przywitane kwiatami
Suknie z XVII w. olśniewały kolorami. Żałuję, że nie było czasu na mierzenie. Chętnie bym taką suknię założyła :) Monika wspaniale opowiadała zarówno o sukniach jak i o życiu w tamtej epoce.
O modzie w XVIII w. opowiadała Alicja. Miło było słuchać. Dowiedziałam się kilku ciekawostek :)
Najpiękniejszą suknię Alicja zaprezentowała na sobie.
Nie obyło się niestety bez przygód. Nie dojechały wszystkie zamówione manekiny, a wśród tych, które dojechały kilka było uszkodzonych. Tak więc zamiast planowanych 10 manekinów dostałam tylko 6. Część strojów wróciła do domu. Nauczka na przyszłość - zamawiać więcej manekinów niż potrzeba.
A tak moje suknie prezentowały się z bliska:
- empir (widać, że manekin dużo za mały do tych strojów. Dostałyśmy manekiny w rozmiarze 34 a nie wszystko dało się poupinać szpilkami na plecach)
- krynolina
- strój do jazdy konnej (biust wypchany watą a i tak strój smętnie wisiał na manekinie).
na człowieku prezentuje się znacznie lepiej
- belle epoque
i prezentowany w poprzednim poście strój pokojówki.
W tle została zaprezentowana XIX-wieczna bielizna. Niestety nie mam zdjęcia w zbliżeniu. Jako, że nie wypada pokazywać znoszonej bielizny, specjalnie na wystawę uszyłam trochę nowych rzeczy - w tym pantalony (cieszyły się dużym zainteresowaniem), którym poświęcę osobny post.
Świętowanie Dnia Kobiet uważam za bardzo udane :)
W XIX w. uważano, iż nazwisko przyzwoitej kobiety może pojawić się w gazecie jedynie w formie nekrologu, nie wiem więc czy to źle, czy dobrze, że napisano o naszym pokazie w Dzienniku Polskim ;)
Wszystkie obecne panie zostały przywitane kwiatami
![]() |
| foto: Alina Śpiewak |
![]() |
| foto: Alina Śpiewak |
O modzie w XVIII w. opowiadała Alicja. Miło było słuchać. Dowiedziałam się kilku ciekawostek :)
![]() |
| foto: Alina Śpiewak |
![]() |
| foto: Alina Śpiewak |
Nie obyło się niestety bez przygód. Nie dojechały wszystkie zamówione manekiny, a wśród tych, które dojechały kilka było uszkodzonych. Tak więc zamiast planowanych 10 manekinów dostałam tylko 6. Część strojów wróciła do domu. Nauczka na przyszłość - zamawiać więcej manekinów niż potrzeba.
![]() |
| foto: Alina Śpiewak |
- empir (widać, że manekin dużo za mały do tych strojów. Dostałyśmy manekiny w rozmiarze 34 a nie wszystko dało się poupinać szpilkami na plecach)
![]() |
| foto: Alina Śpiewak |
![]() |
| foto: Alina Śpiewak |
![]() |
| foto: Alina Śpiewak |
![]() |
| foto: Alina Śpiewak |
![]() |
| foto: Alina Śpiewak |
![]() |
| foto: Monika Kozień |
- belle epoque
![]() |
| foto: Alina Śpiewak |
![]() |
| foto: Alina Śpiewak |
![]() |
| foto: Alina Śpiewak |
![]() |
| foto: Alina Śpiewak |
Świętowanie Dnia Kobiet uważam za bardzo udane :)
![]() |
| foto: Alina Śpiewak |
poniedziałek, 6 marca 2017
331. A gdzie służba?
Znacie serial Downton Abbey? Ja go uwielbiam. Za grę aktorów, za scenariusz, za miejsca, w których jest kręcony i oczywiście za stroje. Wspaniale pokazuje zarówno życie arystokratów jak i służby.
Uszyłam już tyle sukienek dla tzw. warstw wyższych, że zachciało mi się odmiany. Powstał więc strój pokojówki. Wersja, którą nosiło się na górze, czyli w pokojach państwa.
Suknia jest całkiem prosta. Jedyną ozdobą jest koronka przy stójce i mankietach. Za to fartuszek został wzbogacony pokaźną ilością zakładek i falbankami.
Czepek trochę nie pasuje, ale ten pasujący jest przypinany do włosów a manekin trafił się całkowicie łysy, więc trzeba było improwizować.
Suknia powstała na wystawę, o której niebawem napiszę coś więcej. Czekam na zdjęcia, które spływają powolutku. Sama nie zrobiłam ani jednego.
Uszyłam już tyle sukienek dla tzw. warstw wyższych, że zachciało mi się odmiany. Powstał więc strój pokojówki. Wersja, którą nosiło się na górze, czyli w pokojach państwa.
![]() |
| foto: Alina Śpiewak |
![]() |
| foto: Alina Śpiewak |
Czepek trochę nie pasuje, ale ten pasujący jest przypinany do włosów a manekin trafił się całkowicie łysy, więc trzeba było improwizować.
Suknia powstała na wystawę, o której niebawem napiszę coś więcej. Czekam na zdjęcia, które spływają powolutku. Sama nie zrobiłam ani jednego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























