Posty szyciowe pewnie wszystkim już się znudziły, dlatego dzisiaj dla odmiany będzie szydełkowa firanka. Dłubię ją od dawna, ale że to robótka z cyklu torebkowych to robienie jej idzie bardzo powoli.
Ale mnie się nie spieszy. Kiedyś ją skoczę. A jak skończę to zacznę drugą taką samą, bo mam dwa okna w pokoju, do którego jest przeznaczona :) Kordonek muza, szydełko 1,25 mm.
wtorek, 19 czerwca 2012
poniedziałek, 18 czerwca 2012
139. Letnia bluzeczka
Pokazywanie prac w porządku chronologicznym będzie chyba niemożliwe do wykonania, ponieważ nadal czekamy na zdjęcia komunijne od fotografa. Niedługo minie miesiąc a my czekamy nadal. Tak więc zdjęć sukienki nadal nie mam. Ale za to wczoraj była okazja do sfotografowania bluzki, którą uszyłam ostatnio.
Tkanina to żorżeta jedwabna kupiona na allegro. Bluzeczka długo czekała w szafie na odpowiednią pogodę aż wreszcie wyszło słońce i mogłam ją założyć. Nosi się bardzo dobrze :)
Wykrój z Burdy i niestety również zawierał wady konstrukcyjne. Ostatnio każdy wykrój, który biorę z Burdy zawiera błędy. Co się dzieje z tym wydawnictwem? Chyba przestaje im zależeć na klientkach. Coraz częsciej zastanawiam się nad zamianą Burdy na Złoty Krój. Gdyby tylko cena była trochę niższa dawno bym się na tamte wykroje przerzuciła.
Tkanina to żorżeta jedwabna kupiona na allegro. Bluzeczka długo czekała w szafie na odpowiednią pogodę aż wreszcie wyszło słońce i mogłam ją założyć. Nosi się bardzo dobrze :)
Wykrój z Burdy i niestety również zawierał wady konstrukcyjne. Ostatnio każdy wykrój, który biorę z Burdy zawiera błędy. Co się dzieje z tym wydawnictwem? Chyba przestaje im zależeć na klientkach. Coraz częsciej zastanawiam się nad zamianą Burdy na Złoty Krój. Gdyby tylko cena była trochę niższa dawno bym się na tamte wykroje przerzuciła.
sobota, 16 czerwca 2012
138. Wpis reklamowy
Niedlugo rusza nowa strona sklepu na patchwork-oase.com Aby to uczcić, na blogu Shape-Moth jest do rozdania 10 zestawów nagród. Zapisy do 7 lipca.
piątek, 15 czerwca 2012
137. Zakupy
Wczoraj poszłam na zakupy do Lidla i zaszalałam. Kupiłam zestaw kaletniczy, który chciałam kupić od dawna i kiedy zobaczyłam na stronie, że ma być dostawa, poszłam tam od razu. No i kupiłam. Ale nie tylko to kupiłam. Zobaczyłam również komplety nici. Co prawda kilka razy widziałam je już wcześniej, ale do mojej starej maszyny nie pasowały uniwersalne szpuleczki, więc tych nici nie kupowałam. A wczoraj się skusiłam. Nie ukrywam, że głównie ze względu na szpuleczki. W pasmanterii jedna szpuleczka kosztuje złotówkę. A tu mam 28 szpuleczek, w dodatku z nićmi za niecałe 20 zł. Do zestawu dołączono również igły maszynowe - jeden komplet igieł zwykłych i jeden komplet igieł do dżinsu. Czy mogłam więc nie kupić? ;)
Jeszcze nimi nie szyłam. Mam nadzieję, że się nie zawiodę. A w najbliższych planach szyciowych mam szycie spodni dżinsowych właśnie.
Bardzo dziękuję za komentarze dotyczące lalki. Może jej zakup zdopinguje mnie wreszcie do uszycia kompletu strojów historycznych. Lalki czekają na suknie, tkaniny i dodatki skompletowane, tylko jakoś zabrać się do szycia nie mogę. Wena sobie poszła w siną dal i nie chce wrócić. A dwa ciuszki uszyte dla mnie czekają na ładną pogodę i sfotografowanie.
Jeszcze nimi nie szyłam. Mam nadzieję, że się nie zawiodę. A w najbliższych planach szyciowych mam szycie spodni dżinsowych właśnie.
Bardzo dziękuję za komentarze dotyczące lalki. Może jej zakup zdopinguje mnie wreszcie do uszycia kompletu strojów historycznych. Lalki czekają na suknie, tkaniny i dodatki skompletowane, tylko jakoś zabrać się do szycia nie mogę. Wena sobie poszła w siną dal i nie chce wrócić. A dwa ciuszki uszyte dla mnie czekają na ładną pogodę i sfotografowanie.
środa, 13 czerwca 2012
136. Średniowieczny styl w lalkowym świecie
Podczas pobytu na turnieju w Będzinie nie sposób było ominąć kramów. Wśród zbroi i oręża wszelkiej maści wypatrzyłam też lalki. A jako zbieraczka lalek nie mogłam przejść obojętnie. Z odtwórstwem historycznym stroje lalek nie miały wiele wspólnego, ale mi się spodobały. Lalki zresztą nie mają zbyt wielkich wymagań w tym względzie. No a jak z panią sprzedająca porozmawiałam i dowiedziałam się, że te stroje szyje sama to obowiązkowo musiałam jedną laleczkę kupić :) Tak więc moja kolekcja lalek powiększyła się o takie cudo :).
A nóżki ma obute w takowe ciżemki
A nóżki ma obute w takowe ciżemki
135. Paczuszka
Kolejny wpis z cyklu zaległych. Jeszcze w maju dotarła do mnie paczuszka od Eumychy . A co w niej było? Śliczne rzeczy. Zresztą same zobaczcie.
Jeszcze raz bardzo dziękuję :)
Jeszcze raz bardzo dziękuję :)
niedziela, 10 czerwca 2012
134. Turniej rycerski w Będzinie
Wybraliśmy się wczoraj do Będzina na IX Międzynarodowy Turniej Rycerski. Zamek jak zwykle prezentował się imponująco
Natomiast pod zamkiem powstało całkiem nowe stare miasteczko ;)
Rycerze i dzielne Białogłowy walczyli w różnych turniejach (w czasie naszej obecności w turnieju łuczniczym zwyciężył Polak, w wyścigu o sukno zwyciężyły Włoszki, natomiast w zapasach oraz w walce na miecze cudzoziemcy nie brali udziału)
Oprócz klasycznej tarczy uczestniczy turnieju łuczniczego strzelali również do kapusty :)
Zwiedziliśmy również muzeum zamkowe, w którym znajduje się pokaźna kolekcja uzbrojenia. Moim chłopakom jednak najbardziej podobała się makieta zamku
Wojtek nawet pytał kiedy będzie taki mały, żeby wejść do środka ;)
Miałam nadzieję, że podczas wycieczki będzie okazja sfotografować ostatnią uszytą przeze mnie bluzkę, ale było za zimno :( Na zdjęcia trzeba więc będzie poczekać do innej okazji.
Natomiast pod zamkiem powstało całkiem nowe stare miasteczko ;)
Rycerze i dzielne Białogłowy walczyli w różnych turniejach (w czasie naszej obecności w turnieju łuczniczym zwyciężył Polak, w wyścigu o sukno zwyciężyły Włoszki, natomiast w zapasach oraz w walce na miecze cudzoziemcy nie brali udziału)
Oprócz klasycznej tarczy uczestniczy turnieju łuczniczego strzelali również do kapusty :)
Zwiedziliśmy również muzeum zamkowe, w którym znajduje się pokaźna kolekcja uzbrojenia. Moim chłopakom jednak najbardziej podobała się makieta zamku
Wojtek nawet pytał kiedy będzie taki mały, żeby wejść do środka ;)
Miałam nadzieję, że podczas wycieczki będzie okazja sfotografować ostatnią uszytą przeze mnie bluzkę, ale było za zimno :( Na zdjęcia trzeba więc będzie poczekać do innej okazji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












