niedziela, 19 lipca 2015

286. Wakacyjna dama

Koniec roku szkolnego nadszedł szybko a wraz z nim wakacje. Kto nie marzy o urlopie i wakacjach? Ledwo przebrzmiał ostatni szkolny dzwonek a już byliśmy spakowani. A jak wiadomo,  na wakacje najlepsza jest mala robótka. Zabrałam więc ze sobą obie damy. Urlop spędziliśmy bardzo intensywnie włócząc się od zamku do zamku ( w tym roku tematem przewodnim były zamki na Słowacji), więc na haftowanie zbyt dużo czasu nie zostawało. Jednak po kilkanaście krzyżyków przed snem udawało mi się zrobić. Jedna dama została skończona w całości a druga częściowo. Po powrocie do domu doczekała się wyprania i oprawienia.
A tak się prezentuje w ramce.



środa, 10 czerwca 2015

285. Doczekałam się

Ponad rok temu - w maju 2014r zachciało mi się zrobić zakupy w Needle&Art. Pech chciał, że akurat skończyły się zestawy, które mi się spodobały. No ale można je zamówić. No to kliknęłam w tę opcję i czekałam, czekałam, czekałam, aż całkiem zapomniałam, że coś tam zamówiłam.
A tu nagle dostaję telefon z pytaniem czy nadal je chcę, bo je będą sprowadzać. No fajnie, tyle, że ja już nie pamiętałam co to były za zestawy i nawet sprawdzić nie mogłam, bo jak do mnie zadzwonili to akurat byłam z dzieckiem w kolejce do lekarza i nie miałam dostępu do internetu.
Ale potwierdziłam. Stwierdziłam, że skoro zamówiłam to musiały mi się podobać ;)
No i dzisiaj przyszły.
Akurat się przydadzą na wyjazd wakacyjny, bo krosna zabierać nie planuję.

Zamówione w maju 2014 przyszły w czerwcu 2015. Nawet ciąża trwa krócej ;)



środa, 27 maja 2015

284. Takie małe a cieszy

Uwielbiam stylowe drobiazgi. Jeśli tylko mam możliwość coś w takim stylu kupić, to kupuję. A wczoraj był idealny pretekst - Dzień Matki. Od dawna kupuję sobie sama prezenty na wszelkie okazje (no bo kto najlepiej wie, co mi sprawi największą przyjemność, jak nie ja sama ;) ).
Kupiłam czółenka do frywolitek w stylu wiktoriańskim.

Prawda, że śliczne? Są większe od klasycznych czółenek, ale mam nadzieję, że będą się dobrze układały w ręce i będę z nich zadowolona :)


wtorek, 26 maja 2015

283. Koronkowo

Jakiś czas temu pokazywałam na blogu "znak życia", czyli wałek z rozpoczętą pracą. Praca nie poszła w kąt, tylko powolutku się kończyła. Aż wreszcie jest już gotowa.
Klocki bardzo mnie wciągnęły, szkoda tylko, że robi się na nich tak wolno. Kolejnej gotowej pracy nie pokażę więc zbyt prędko.

A do czego wykorzystam tę koronkę? Rozwiązanie zagadki już wkrótce :)

poniedziałek, 25 maja 2015

282. Trochę haftu, trochę szycia

Cisza nastała na blogu, bo pracowałam nad nowym tajnym projektem i nie chciałam zdradzać szczegółów zanim skończę. Projekt powstawał na specjalną okazję, na której miał zostać zaprezentowany.
Przeprosiłam się ostatnio z haftem płaskim, a że nie miałam ochoty na obrus ani na serwetę, to postanowiłam wyhaftować sukienkę. Sukienkę w stylu empire.
Wykorzystałam wzór haftu kaszubskiego, zmieniając mu kolory na bardziej pasujące do sukienki, czyli w kolorze tkaniny.

A co mi wyszło? Popatrzcie sami :)





poniedziałek, 27 kwietnia 2015

281. Dostawa

Szykuje się duży projekt, więc trzeba uzupełnić zapasy :)

Jeszcze na drugą przesyłkę czekam i zabieram się do pracy :)

wtorek, 14 kwietnia 2015

280. Pomiędzy

Pomiędzy świętami, pracą, domem, rodziną i ogrodem udało mi się trochę pohaftować. Jakiś czas temu kupiłam publikację z XIX - wiecznymi wzorami haftów i korciło mnie, żeby je wypróbować. Akurat nadarzyła się okazja, bo znalazłam zastosowanie na jeden ze wzorów. Wzięłam więc kawałek muślinu i wyhaftowałam.

Oczywiście coś z tego haftu powstanie, ale dopiero jak znajdę wolną chwilę, więc pewnie nie nastąpi to zbyt prędko ;)
Lubię stare wzory. Są bardzo proste, ale mają w sobie to coś.